Czy to, że życie jest jak marna układanka, w której
jeden niepasujący element potrafi wszystko zburzyć powinno być porównywane do
kogoś, kto podejmując się niewłaściwych działań może zniszczyć swoje życie? A
może jednak wyznacznikiem udanego życia, wręcz wymarzonego jest
człowiek, który jako idealny element
pasuje do każdych ”puzzli „ życia? W takim razie każdy przeciętniak,
któremu nic w życiu nie wychodzi ma być eliminowany z wspaniałego społeczeństwa,
stając się jego niezamierzonym skutkiem ubocznym czy może ma żyć dalej w swoim
„innym” niekoniecznie doskonałym świecie, przyjmując wszelkie porażki, które
stają się nie odrębną częścią istnienia?
Czy człowiek od samego początku ma być skazany na porażkę? Zanim jednak
podejmie się konkretnych zadań, myśli … Myśli o tym jaki sposób działania
będzie najlepszym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę wszystkie pozytywne i
negatywne aspekty swoich poczynań. Życie to jednak jedna wielka niewiadoma ,
niczego nie można zaplanować , ponieważ zazwyczaj wiąże się to z
rozczarowaniem, ale przecież „idealne i
wymarzone” życie nie może być przypadkiem. Musi być dokładnie określone
w najbliższej przyszłości, musi zmierzać w konkretnym kierunku. Może „idealne”
życie tak naprawdę nie istnieje? Może
tworzą je tylko odpowiednie osoby, które pragną zrealizować koncepcję wyśnionej
przyszłości? Dlaczego zatem nie wszystkim to wychodzi, skoro to marzenie
każdego? Czy niektórzy ludzie są powołani do wyższych celów, a niektórzy zawszę
mają „pod górkę”? Czy to, że nic nie wychodzi Ci w życiu dobrze jest oznaką
Twojej beznadziejności? A może to tylko wskazówka, że zanim cokolwiek
osiągniesz musisz się odbić od dna? Co
zatem należy zrobić, aby pokonać tą przeszkodę, jeżeli próbowało się już
wszystkiego?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz